sobota, 27 grudnia 2014

Inne..1..

A dzisiaj o... ŚNIEGU I ZIMIE! :))))))
Niestety w tym roku dużo śniegu nie nasypało.. ehhh, a miały być takie piękne święta.. niestety ani trochę ich nie czułam. A dlaczego? Właśnie przez brak śniegu.. :(

Moim dzisiejszym ulubieńcem jest śnieg. Spytacie: czemu śnieg? Jest zimny i takie tam.. Ale ja uwielbiam zimę! Mimo tego, że czasami szaleję z zimna w tę porę roku to ogromnie lubię ten klimat!
W śniegu uwielbiam się tarzać (??), rzucać śnieżkami, lepić bałwana i iglo! Jak widać, dusza dziecka nigdy mnie nie opuści. Pomimo tego lubię zimę, gdyż uwielbiam zaszyć się w pokoju z kubkiem herbaty, mandarynkami i książką. :>

Podsumowując.. śnieg jest cudowny. Sami zobaczcie. :)








Uprzedzam, iż powyższe zdjęcia nie są mojego autorstwa,

środa, 24 grudnia 2014

Kosmetyk..1.. + życzenia!

Dziś trochę o pielęgnacji ciała. Moim ulubieńcem jest tu zdecydowanie MUS DO CIAŁA TUTTI FRUTTI Z FARMONY - BRZOSKWINIA I MANGO! :)
Jeeeej, uwielbiam go! Ma taki cudowny, słodki, owocowy, orzeźwiający (blablabla...) zapach.. Wystarczy, że posmarujesz się nim cała rano, a zapach nie 'zejdzie' z Ciebie do godzin popołudniowych. Jeżeli kochasz zapach lata, świeżości i dojrzałych owoców ten mus jest dla Ciebie!
Oto jego właściwości: głęboko nawilża, odżywia, ujędrnia, sprawia, że skóra staje się miękka, delikatna i jedwabiście gładka, wprowadza w doskonały nastrój i otula soczystym aromatem!
Naprawdę gorąco polecam miłośniczkom tropików i nie tylko! :)

Pojemność: 275 ml
Cena: ok. 13 zł
Gdzie kupić?: Drogerie, np. Natura, Rossman


P.S. Wszystkim życzę wesołych, rodzinnych świąt, miłości, zdrowia, abyście swoim zachowaniem dawali dobry a nie zły przykład (ogólnie bądźcie dobrymi ludźmi, bo takich teraz ten świat potrzebuje! :)) udanego Sylwestra, szczęścia w Nowym Roku i niech radość zagości w Waszych sercach!!! :)
Merry Christmas!

wtorek, 23 grudnia 2014

Książka..1..

Dziś moim ulubieńcem jest książka autorstwa Harlana Cobena "Zostań przy mnie". Tak, postawiłam na kryminał, choć jakąś ogromną fanką takiej literatury nie jestem. No ale co tu dużo mówić.. Zapraszam! :)


Tytuł: "Zostań przy mnie"
Autor: Harlan Coben
Rok wydania: 2013
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 464
Ocena: 8,5/10


Jak to jest przez lata skrywać w sobie tajemnice, nierozwiązane sprawy? A co jeśli pewnego dnia wszystko wymknie się spod kontroli? Megan, Ray i Broome to ludzie owiani mgłą tajemnicy sprzed lat. Gdy nagle spotykają się, wszystko zaczyna się komplikować, a zarazem układać w logiczną całość. Czy zdołają powstrzymać ciągły rozlew krwi? Kto jeszcze zginie?

Megan Pierce wiedzie spokoje życie u boku męża jako matka dwójki dzieci. Jednak kobieta tęskni za dawnym życiem striptizerki w Vegas i Atlantic City. Ray Levine miał szansę na karierę sławnego fotoreportera jednak życie dało mu wycisk i zszedł na najniższy szczebel w tej branży: został paparazzim do wynajęcia w agencji świadczącej usługi niedoszłym celebrytom. Ray topi smutki w alkoholu. Broome to detektyw, który nadal próbuje rozwikłać zagadkę zaginionego przed siedemnastoma laty Stewarta Greena.

Harlan Coben stworzył świat pełen napięcia, dreszczy emocji i nieprzewidywalności. Przez całą fabułę zadawałam sobie pytanie: "Kto?". Zagadka nie była taka prosta do rozwiązania, jak w wielu raczej amatorskim powieściach kryminalnych. Coben opracował system: nierozwikłana tajemnica sprzed lat, którą trzeba rozwiązać, aby żyć dalej. Autor bardzo dobrze wykorzystał wielowątkowość w tej powieści: rodzina, miłość, tajemnica, zbrodnia, kluby nocne. Przez taki zabieg książka nie staje się po 100 stronach monotonna, a wręcz przeciwnie; jest tak ciekawa i przepełniona ciągłą akcją, że nie można się od niej oderwać.

Książka, jak większość na rynku, ma kilka wad. Myślę, że są to niektórzy bohaterzy. Wiadomo, że każdemu podoba się coś innego. Każdy może upodobać sobie innego bohatera i znienawidzić innego. Bohaterami, którzy denerwowali mnie w tej książce byli Ken i Barbie. Owszem, czarne charaktery są potrzebne, bo kryminał nie może się bez nich obejść i tak dalej, bla bla bla. Ale irytowało mnie to, że ginęli lub cierpieli niewinni ludzie, którzy naprawdę nie mieli nic związanego z tą sprawą. Sama Barbie była arogancka, a to co było dla niej najważniejsze: wykonać swoją "misję". Jednak nikt nie polecał im zabijać te osoby, lecz wyciągnąć od nich informację. A oni działali metodą: "A czemu by go tak nie zabić?". Niektórym pewnie podobało się wkręcenie tych bohaterów do akcji, jednak uwierzcie, że ja sama często kipiałam wściekłością, czytając owe fragmenty. Choć mimo wszystko wywoływały też dreszcz emocji.

Mimo mojego paplania o Ken i Barbie bardzo polecam tę książkę, szczególnie tym, którym znudziły się już monotonne i przewidywalne kryminały. Gwarantuję, że tutaj baaaardzo zaskoczycie się zakończeniem i tym, kto jest owym seryjnym mordercą. Świat pełen tajemnic może porwać na dobrych kilka godzin. Serdecznie polecam, nie tylko miłośnikom kryminałów! :)



Piszcie, co Wy myślicie o tej książce i jakie wywołała na Was wrażenie. A jeżeli jeszcze jej nie przeczytaliście, lećcie do księgarni/biblioteki i czytajcie! :)

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Film..1..

Na sam początek postanowiłam umieścić film, który oglądnęłam zaledwie wczoraj. A mówię o filmie "Zakochany bez pamięci".




Joel odkrywa, że jego była dziewczyna poddała się zabiegowi wymazania go z pamięci. On postanawia zrobić to samo, ale w trakcie operacji uświadamia sobie, że wciąż ją kocha.

To w takim bardzo dużym skrócie. Główne role odgrywają Jim Carrey i Kate Winslet. Aktorzy bardzo dobrze zagrali w tym filmie. Na pewno nie był to jeszcze jeden banalny film, w którym można było wszystko przewidzieć. Aby zrozumieć o co tak naprawdę chodzi, trzeba przede wszystkim oglądnąć ten film do końca i ruszyć mózgiem. Film jest lekko dziwny, ale to dodaje mu uroku, przez co jest ciekawy i po prostu fajny, bo przedstawia taką porąbaną miłość. :) Momentami może wydawać się monotonny, bezsensowny i nudny, ale gdy skończycie oglądać i zastanowicie się nad nim przez chwilę, wszystko ułoży się w logiczną całość a Wy stwierdzicie, że film ma w sobie pewną magię, do której chce się wracać. Mam nadzieję, że tak będzie, gdy tylko oglądniecie go. :)
Napiszcie co Wy myślicie o tym filmie i jakie wrażenie na Was wywołał! :)

A tu kilka kadrów z filmu:









Ocena: 5,5/6




A tu macie nutkę dobrej muzyki na ten deszczowy, ponury dzień: